
Przewodnik "Nieodkryte Bieszczady istnieją naprawdę" już po kolejnej korekcie. Jeszcze tylko ostatnie szlify i premiera!
Poza usunieciem drobnych, ale irytujących mnie, jako autora błędów, należy spodziewać się nieco więcej zdjęć, w większym formacie. Nowością będzie też wersja anglojęzyczna. Takie rozwiązanie wynika z obserwacji wielu rodaków, którzy przyjeżdżają tu z emigracji na urlop i są w towarzystwie obcojęzycznych przyjaciół.
Na foto, na mapie chochlik kartograficzny istniejący juz od wielu lat.
