Rajski Gościniec: Bieszczadzki "Ordnung Muss Sein", Czyli Gdzie Cisza Grana jest na Dwie Ręce

Choć sam nigdy nie miałem okazji skorzystać z gościnności Rajskiego Gościńca, bo wolałem spać pod chmurką, albo w miejscu, gdzie "po tyle samo gleba", to wiele słyszałem o nim od moich rodziców. A musicie wiedzieć, że to są zapaleni miłośnicy Bieszczad, co to zjedli zęby na tych górach i nie chwalą byle czego. I jak oni chwalą, to znaczy, że to jest konkret!

Podczas ich wizyt w tym miejscu miałem okazję podziwiać panujący tam wzorowy porządek. I nie mówię tu o takim zwykłym porządku, tylko o takim, co to niemalże czuć w powietrzu. Czyste i świeże pokoje, że aż pachnie nowością, przestronne i komfortowe łazienki, gdzie bez problemu można się ogarnąć po całym dniu w lesie, bez konieczności robienia sztucznych akrobacji. Już sama ta dbałość o szczegóły, niczym u pruskich "ordnung muss sein" ("porządek musi być", jak mawiali starzy Niemcy, co to w Poznaniu lubili porządek), świadczy o tym, że gospodarze to ludzie, co dbają o komfort swoich gości bardziej niż o własny zysk. A to jest rzadkość w tych czasach! Takie bieszczady noclegi z duszą.

Miałem również przyjemność poznać właścicieli Rajskiego Gościńca. I powiem Wam, że to są serdeczni, dyskretni i co najważniejsze, nienarzucający się ludzie. Nie ma tu tego typowego dla niektórych "zagadywania na siłę" czy narzucania się z atrakcjami. To oni tworzą tę wyjątkową atmosferę tego miejsca, sprzyjającą prawdziwemu odpoczynkowi i wyciszeniu. Nie gonią za turystą, nie namawiają, po prostu są. I to jest wspaniałe, bo czujesz się tam swobodnie, jak u siebie, bez zbędnych ceregieli.

Atutem Rajskiego Gościńca jest też jego lokalizacja, co to z miejsca go wyróżnia z tłumu. Jest położony z dala od tych wszystkich turystycznych "centrów", gdzie po sezonie i tak ciężko o spokój, a w szczycie to już w ogóle jest cyrk. Czyli z dala od Polańczyka, Wetliny czy Cisnej, gdzie czasem człowieka mdli od tłoku. Tutaj można naprawdę zaznać ciszy i spokoju, i to nie tylko w nocy, ale przez cały dzień. To idealne miejsce dla tych, którzy szukają prawdziwej ucieczki od zgiełku codziennego życia, od klaksonów i pisków opon. To jest ten rodzaj bieszczady noclegi, gdzie możesz w pełni zanurzyć się w bieszczadzkiej naturze, słuchać szumu drzew i własnych myśli, a nie cudzych rozmów przez telefon. Po prostu przyjeżdżasz, oddychasz i jesteś. To jest raj, serio.


Gdzie pierwszy raz w Bieszczadach poczujesz prawdziwy spokój? Właśnie w Rajskim Gościńcu!

 

Kontakt na Rajski Gościniec

Małgorzata Koncewicz

Tel 606 833 107
e-mail: This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it.
Rajskie 3, 38-610 Polańczyk

http://rajskigosciniec.pl/