
Od kiedy zakończyłem etap Wycieczek Bieszczady według Barnaby, zjechałem z gór i zostałem gnidą miejską, co pewien czas powracają pytania „co polecasz na pierwszy wyjazd w Bieszczady”. Pytania te dotyczą kwestii mniej książkowych: noclegów i knajp. Pora uporać się z tą częścią, której nie chcę rozdmuchiwać na kartach przewodnika „Nieodkryte Bieszczady istnieją naprawdę”.
